HUNTER

Biografia

Tam, gdzie błąkają się zagubione dusze, swoje miejsce znalazł Hunter - zespół, który zrodził się gdzieś pomiędzy mazurskimi jeziorami. Swoje przeznaczenie zaczął wypełniać w roku 1986, kiedy drogi Pawła 'Drak' Grzegorczyka i Grzegorza 'Brooz' Sławińskiego skrzyżowały się ze sobą. Nie było w tych narodzinach żadnej większej ideologii - ot, jak każdy młody zespół założony w tamtych latach, chciał grać heavy metal, a przy tym dobrze się bawić.

Z początku próby odbywały się od rana do wieczora w soboty i niedziele. Pierwszy koncert udało się zagrać w szczytnieńskim MDK. Z czasem koncertów zaczęło przybywać. Od roku 1991 zaczęły się również występy w Niemczech, na które Łowcy wyjeżdżali prawie co roku. Obojętnie, ile osób się na nich pojawiło, 50 czy 800 wszyscy zawsze dobrze się bawili. Zespół bardzo długo szukał wokalisty, pojawili się na krótko Czarek Studnia, Michał Grzymysławski. W końcu rolę wokalisty przejął Drak, mimo, że bardzo tego unikał, opętany przez gitarę.

Po jednym z koncertów w Niemczech Hunter otrzymał propozycję nagrania płyty w APN Studio Neustadt GmbH. Nagrania zakończyły się w styczniu '94. Po powrocie z taśmą do Polski naprawianiem błędów zajął się Robert Mościcki. W studiu nagraniowym S4 w Warszawie jeszcze raz zmiksował taśmę ze śladami. Minął miesiąc prac w S4 i pierwsze dziecko Huntera było gotowe, by otworzyć oczy. Hunter rozpoczął trasę promującą album 'Requiem' aż do jego ukazania się w sklepach w grudniu 1995. Wydawcą albumu była firma Meridian Publishing, założona na potrzeby zespołu. Sama grupa Hunter wymyśliła tą firmę i byla własnym wydawcą.

Rok 1995 okazał się być dla Huntera pomyślny. Ich utwory zaczęły pojawiać się w ogólnopolskich i lokalnych stacjach radiowych, a płyta 'Requiem' doczekała się wielu pochlebnych recenzji w muizycznych pismach.
Muzykę Huntera sklasyfikowano jako power metal, a sam zespół okrzyknięto wtedy polską Metalliką. Połączenie świetnej realizacji studyjnej z doskonałym warsztatem muzyków ukazanych na 'Requiem' zostało docenione przez recenzentów. W ich opiniach często pojawiały się stwierdzenia, że muzyka Huntera posiada w sobie niepowtarzalny klimat z różnorodnymi i oryginalnymi solówkami, i jest to spontaniczna, czysta energia, która poraża i działa zarówno na ludzi pragnących ostrego czadu, jak i na tych chcących usłyszeć melodię przenikającą wprost do ich duszy.

Mimo tego, że Hunter zdołał w pewnym stopniu zasłynąć na polskiej scenie, to nagrywanie nowego albumu odwlekało się z roku na rok. Dopiero w sierpniu 1999 pojawił się wyprodukowany przez jednego z najzdolniejszych polskich producentów i realizatorów Andrzeja Karpa oraz Piotra Zygo, pierwszy zwiastun drugiej płyty zatytułowany 'Kiedy Umieram...' ukazując nową twarz zespołu.
Hunter zdecydował się połączyć nowy singiel z materiałem z Przystanku Woodstock '96 oraz dwa teledyski. Płyta 'Live' ukazała się w 2001 roku nakładem wytwórni Rubicon.
Prawdziwą rewolucję Hunter może zawdzięczać teledyskowi do 'Kiedy Umieram...' nagranemu na początku 2002 roku. Utwór wojował równie dzielnie na falach radiowych jak i w telewizji. Przez 2 miesiące okupywał 1 miejsce na liście VivyRock, gdzie trafił od razu z propozycji do listy i był pierwszym w jej historii polskim zespołem.
Piosenka 'Kiedy Umieram...' zapoczątkowała nowy styl, nie było już szybkich, ostrych, technicznych utworów - zaczęły się cięższe i wolniejsze. Pojawiły się klawisze, których wcześniej w Hunterze nie było. Zespół przestał ograniczać się do ram muzycznych power metalu.

7 sierpnia 2002 roku rozpoczęło się nagrywanie materiału na nową płytę, której produkcją zajął się Andrzej 'Aka' Karp. Zespół zapowiedział, że 'MedeiS' to kawał potęgi, która przemówi nie szeptem, lecz krzykiem, ża na pewno zadziwi, na pewno wstrząśnie i na pewno po jej przesłuchaniu jakaś cząstka nas podda się transformacji...
Płyta ukazała się 7 marca 2003 roku, osiem lat po wydaniu debiutanckiego albumu Requiem.
Zarówno płyta jak i promująca ją trasa koncertowa reklamowane były w rozgłośniach radiowych na terenie całego kraju. Sam album natomiast zebrał świetne recenzje w czasopismach muzycznych. Metal Hammer napisał że 'MedeiS' jest tym co Polska ma najlepszego do pokazania.
Latem 2003 Hunter ponownie, po kilkuletniej przerwie pojawił się na scenie Przystanku Woodstock. Kilka miesięcy później, w maju 2004 ukazało się pierwsze DVD zespołu, z zapisem tego właśnie koncertu, który przyczynił się do kolejnego sukcesu Huntera.

Dzięki współpracy z Mystic Production doszła do skutku reedycja debiutanckiej płyty 'Requiem', oraz 'MedeiS', wydanej zaledwie kilkanaście miesięcy wcześniej. Obydwie płyty ukazały się latem 2004 w wersjach 'digipack', zawierających prezentacje multimedialne oraz bonusowe nagrania video.
Już podczas Hunterfestu fani Zespołu mieli możliwość zapoznania się z nowymi utworami, mającymi ukazać się na nowej płycie Huntera, której tytuł oraz data wydania były jeszcze wtedy nieznane.
Wiosną, dokładnie 8 marca 2005 w Studiu Izabelin, gdzie nagrana została MedeiS, Hunter rozpoczął nagrywanie materiału na swoją trzecią płytę studyjną 'T.E.L.I...'.

Recenzja albumu T.E.L.I...

Są takie zespoły… Działają gdzieś na poboczu poważnego muzycznego biznesu; płyty wydają rzadko lub bardzo rzadko, ich muzyki nie słychać w mediach a mimo to cieszą się uznaniem. Czy takim zespołem jest Hunter? Chyba tak, ale zacznijmy inaczej…

Nowy album Hunter to naprawdę mocna rzecz. Nie dlatego, że grupa gra ostro, brutalnie. Raczej dlatego, że Hunter gra muzykę bardzo oryginalną, muzykę jakiej na polskiej, ba nawet na światowej scenie, w zasadzie nie słychać. To najważniejsza teza tej recenzji; Hunter ma swoje łatwo rozpoznawalne brzmienie - od pierwszych taktów słychać, że muzycy nie tylko doskonale znają swój fach ale też świetnie odczytują nawzajem swoje intencje. Na nowej płycie Hunter zabrzmiał też zdecydowanie bardziej mistycznie niż dotychczas, to wrażenie potęgują jeszcze specyficzne teksty, w których zespół dość odważnie i chyba bez kompromisów zgłasza swoje pretensje do otaczającej nas rzeczywistości.

Już otwierający album utwór tytułowy niesie ze sobą czytelne przesłanie. Tematem jest kolejna niepotrzebna wojna Zatoce, prowadzona w imię fałszywej wolności ('i nastał czas, że wylał Hades, i nie pomoże nikt, gdy zmieszasz ropę krwią… Niewinnych ludzi stado owiec, prowadzi tu i zjada petrobożek…'). Brzmi pretensjonalnie? Być może, ale w powiązaniu z przejmującą, klimatyczną muzyką Hunter te słowa nabierają znaczenia… A skoro już jesteśmy przy tej bliskowschodniej tematyce, na nowej płycie Huntera słychać sporo orientalizmów, zaś ktoś, kto sceptycznie podchodzi do takich zabiegów powinien koniecznie posłuchać doskonałych 'Wersetów' - to świetny przykład na to jak balansując na granicy plagiatu i sztuki nagrać dobry numer. Na szczęście muzyków Huntera obchodzą nie tylko odległe problemy. Zaglądają także na nasze rodzime podwórko – 'Białoczerw' to miażdżąca krytyka świata polskiej polityki… Tymczasem zespół nie pozwoli nam odetchnąć i serwuje nam kolejny utwór: 'Nieraj' - zagrany z symfonicznym zacięciem – można odczytać jako przejmującą skargę do Boga ('a tutaj jest raj, nie to nam obiecałaś, tutaj jest płacz, świat w oceanie łez…'). Skargę, która pozostaje bez odpowiedzi a jedynym sposobem odreagowania pozostaje jeden z kolejnych utworów: 'Sssssss…' ('patrz, tak się kończy twój sen, teraz czas opróżnić słój, tak, przepełniłeś go już…').

Wierzę, że fani po raz kolejny docenią muzykę Hunter. Choć, prawdopodobnie, niektórym wyda się ona zbyt patetyczna i zbyt mocno zakorzeniona w klasycznym rockowo-metalowym brzmieniu… Więcej – ta muzyka w połączeniu z liryczną warstwą płyty może po prostu sprawiać wrażenie rockowego manifestu. Pamiętajmy jednak, że dobry rock zawsze miał skłonność do moralizowania i buntu przeciwko rzeczywistości. A płyty takie jak 'T.E.L.I…' udowadniają, że tą skłonność zachował. Album Hunter naprawdę zasługuje na uwagę. To płyta bez kompleksów. Posłuchajcie tego krążka - warto!


Hunter 'T.E.L.I...'
2005, Metal Mind Productions

1. Intro
2. T.E.L.I...
3. Wersety
4. Białoczerw
5. Nieraj
6. Krzyk Kamieni
7. Wyznawcy
8. Ssssssss...
9. Płytki Dołek
10. Przy Wódce...
11. Niepokój
12. Łosiem
13. Pomiędzy Niebem I Piekłem
14. Osiem
15. Outro

• Oficjalna strona zespołu

src: D.Świtała/Metal Hammer (recenzja) hunter.art.pl (biografia)     

Skład zespołu:
P.Grzegorczyk - wok, git,
P.Kędzierzawski - git,
G.Sławiński - perkusja,
K.Karchut - bas,
M.Jelonek - skrzypce.
 

Dyskografia:
'T.E.L.I...' 2005
'MedeiS' 2003
'Live' 2001
'Requiem' 1995
 
Download (Mp3)

• Pomiędzy Niebem A...

• Fallen

• Fantasmagoria

• Kiedy Umieram

• Misery

• Requiem

• Żniwiarze Umysłów

ściągaj...